Veronica była wniebowzięta! Wszędzie były anioły. Zauważyła też, że zbliża się do niej Laurel. Była uśmiechnięta i niosła w ręku kopertę.
- Gotowa na zakupy? - zwróciła się do Veronicy. - To jest lista twoich podręczników. - podała dziewczynie kopertę.
- Dziękuję. Gdzie są najlepsze książki? - zapytała Veronica.
Laurel podała jej rękę i poprowadziła do niebieskiego budynku z napisem ,,NAJLEPSZE PODRĘCZNIKI DLA ANIOŁÓW!,,.
- Zaraz! Wyjmę listę. - powiedziała dziewczyna, rozrywając kopertę. - Co my tu mamy? - zapytała, po czym przeczytała :
LISTA PODRĘCZNIKÓW DLA ROKU I.
1. Historia Elladory. Eva Knowl.
2. Wszystko o aniołach (cz.1). Samara Stewart.
3. Skrzydła - jak o nie dbać? (dla początkujących). Mike Black.
4. O Aniołach Ciemności. (cz.1). Andree Bukkater.
5. Opieka nad anielskimi stworzeniami. (krok 1.) Carol McDonald
- I to wszystko kupię w tym sklepie? - zapytała z niedowierzaniem Veronica. - Naprawdę?
Laurel skinęła głową, po czym weszła do sklepu.
***
- Dzień dobry. - powitał je sprzedawca.
Był to stary, chudy i siwy człowieczek. Miał z 1.40 wzrostu. Ukłonił się nisko przed Laurel i Veronicą.
- Witaj. Chcemy kupić książki dla aniołka pierwszego roku. - powiedziała z uśmiechem Laurel. - Czy możemy je poprosić?
- Oczywiście! Naturalnie! Już po nie lecę! - zawołał mężczyzna znikając wśród regałów.
Niecałe pięć minut później pojawił się ze stosem grubych książek. Wszystkie były koloru białego.
- To są wszystkie książki. - powiedział z uśmiechem. - Wziąłem te z górnej półki, ponieważ pomyślałem sobie, że pierwszy rok dobrze jest zacząć z pięknymi podręcznikami! Sam bym tak chciał, ale niestety nie jestem aniołem. Posiadam jedynie moc.
- Moc? Jak to? Nie jest pan aniołem, a posiada pan moc? To dziwne! - Veronica skrzywiła się. - Przecież anioły mają moce.
- Tak wiem. Ale ja nie jestem ani aniołem, ani skrzydlatkiem. Mam tylko i wyłącznie moc anielską. Taki się urodziłem. Mam to po rodzicach. Oni byli aniołami, ale ja jestem nieudany. Matka urodziła mnie za wcześnie.
- A ma to jakieś znaczenie? - zdziwiła się dziewczyna. - To kiedy ktoś się urodzi?
- Oczywiście! Jeśli dziecko anioła urodzi się za wcześnie to nie będzie miało skrzydeł. Będzie zmuszone zadowolić się jedynie mocą. A nie jest to jakaś wielka moc. Zaledwie kilka zdolności. Ale nie będę nic zdradzał, bo wszystko to zostanie powiedziane w Elladorze. - powiedział staruszek. - A teraz przepraszam, ale mam innych klientów. - wskazał głową na grupkę aniołów wchodzących do sklepu. - Za książki poproszę trzy pióra białego gołębia. Proszę zostawić je na ladzie. Do widzenia. - powiedział i ponownie zniknął wśród stosu regałów.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz